Artyku³ zosta³ opublikowany tak¿e na witrynie eioba.
Wersja z 2009-12-25

Grzegorz Jagodziñski

Zapo¿yczenia w jêzykach s³owiañskich

Na tej stronie przedstawione s± tylko stare zapo¿yczenia, najczê¶ciej takie, które mo¿na znale¼æ w kilku jêzykach s³owiañskich. Zwi±zkom genetycznym po¶wiêcono inny artyku³.

Zapo¿yczenia germañskie

Wed³ug niektórych autorów (np. Vasmer) pierwsze germañskie zapo¿yczenia w s³owiañskim dokona³y siê przed przesuwk± germañsk±, któr± datuje siê w okresie miêdzy V w. p.n.e. a III w. n.e. I tak, z form starszych od gockich hairda, hōra maj± wywodziæ siê wyrazy *èerda ‘trzoda’ (wobec IE *ḱerdh- – jednak tak¿e w ba³t. formy kentumowe) i *kury ‘prostytutka, kurwa’, pierwotnie mo¿e ‘kura’ (wobec takich samych wahañ znaczenia w germañskim). Równie dobrze mog± to jednak byæ s³owa odziedziczone lub zapo¿yczone z ca³kiem innego ¼ród³a (zob. tutaj).

W III–IV wieku n.e. (migracja Gotów z uj¶cia Wis³y na Ukrainê) do jêzyka s³owiañskiego przedosta³o siê sporo po¿yczek germañskich. Czê¶æ po¿yczek zosta³a przejêta za po¶rednictwem Germanów z innych jêzyków. Nale¿± tu:

Zapo¿yczono pewne elementy s³owotwórcze:

a tak¿e nazwy geograficzne i etniczne:

Czê¶æ powy¿szych etymologii bywa kwestionowana lub przemilczana, ciekawe jednak, ¿e w zamian nie proponuje siê ¿adnych wiarygodnych etymologii alternatywnych (np. wyrazy bok, gotowy w s³owniku Borysia s± uznane za ciemne). Bañkowski uznaje germañski rodowód wyrazów chleb i mleko za „niemo¿liwy”, ale nie podaje ¿adnych argumentów za t± „niemo¿liwo¶ci±” – wydaje siê, ¿e jedyn± przes³ank± jest jego subiektywna niechêæ do Germanów, a takiego argumentu powa¿nie traktowaæ siê nie da. Na pewno argumentem nie mo¿e byæ dodatkowa samog³oska -u- w gockiej formie miluks: w jêzykach germañskich tego typu samog³oski s± rzecz± zwyk³±, np. sgn. arbeit ~ arabeit, niem. Arbeit ‘praca’. Nadto identyczno¶æ semantyczna germañskich hláifs, melk ~ miluk i odpowiednich wyrazów s³owiañskich przy ich ewidentnym podobieñstwie fonetycznym, jak równie¿ zachowanie odziedziczonego terminu oznaczaj±cego mleko (*melza, *melzivo > pol. m³odziwo) z ograniczeniem jego pola semantycznego (‘siara, pierwsze mleko po urodzeniu cielêcia’) jasno wskazuj±, ¿e chodzi o zapo¿yczenia.

Nie jest te¿ trudno wyt³umaczyæ, dlaczego dosz³o do tych licznych zapo¿yczeñ. Czy¿by S³owianie dlatego zapo¿yczyli germañsk± nazwê mleka czy chleba, ¿e sami byli dzikusami i nie znali tych produktów? Nie mamy podstaw do formu³owania takiej opinii. Byæ mo¿e odpowiednie produkty s³owiañskie ró¿ni³y siê jako¶ci±, smakiem, sposobem wytwarzania czy kszta³tem od germañskich, i to w³a¶nie by³o powodem zapo¿yczenia. Jednocze¶nie musimy przyznaæ, ¿e czêsto nie da siê wskazaæ przyczyny. Rzymian nie mo¿na przecie¿ pos±dziæ o prymitywny poziom ¿ycia czy nieznajomo¶æ sztuki toczenia wojen – a mimo to ich potomkowie przejêli obcojêzyczne, germañskie i s³owiañskie nazwy wojny (*werra, *razbojь) i zapomnieli rodzimego terminu bellum. Znali te¿ doskonale konia (equus), a mimo to zast±pili jego nazwê obcym caballus. Z takich samych zagadkowych powodów i S³owianie mogli przyj±æ gockie nazwy chleba, mleka itd.

Istniej± jednak podstawy, by kwestionowaæ ca³y szereg innych przyk³adów uznawanych czasem za zapo¿yczenia gockie (m.in. Kiparsky), a które mog± byæ (w wiêkszo¶ci) odziedziczone równolegle z prajêzyka. Nale¿y tu m.in. *èerda (p. wy¿ej), a tak¿e:

We wczesnym ¶redniowieczu do s³owiañskiego dostaj± siê tak¿e nowsze germanizmy, z jêzyka starogórnoniemieckiego i innych jêzyków germañskich (niektóre s± pó¼ne i obecne tylko w niektórych jêzykach s³ow.), np:

Za wyrazy germañskie pochodzenia s³owiañskiego (niekiedy nie jest wykluczony odwrotny kierunek zapo¿yczenia) uwa¿a siê:

Zapo¿yczenia ³aciñskie

Wczesnymi po¿yczkami ³aciñskimi (przypuszczalnie dokonanymi ju¿ w ¶redniowieczu) s±:

Zapo¿yczenia irañskie

Zapo¿yczeñ irañskich jest przypuszczalnie sporo. Za takowe uchodz± przede wszystkim terminy zwi±zane z religi±:

a tak¿e:

Czê¶æ tych wyrazów wygl±da na odziedziczone z uwagi na du¿± ilo¶æ starych derywatów, jak w wypadku bogaty, ubogi, zbo¿e, jedynie ich semantyka mo¿e byæ modyfikowana przez wzajemne wp³ywy. Z drugiej strony z IE *bhag- oczekiwaliby¶my **bagъ na mocy regu³y Wintera.

Na historyczne zwi±zki s³owiañsko-alañskie (sarmackie, irañskie) wskazuj± tak¿e zbie¿no¶ci gramatyczne. W osetyñskim (wywodz±cym siê od jêzyka Alanów), podobnie jak w s³owiañskim, istnieje kategoria aspektu w¶ród czasowników, a przedrostki s± u¿ywane do tworzenia czasowników dokonanych od niedokonanych. Podobne jest u¿ycie enklitycznych zaimków osobowych, a tak¿e u¿ycie dope³niacza do wyra¿ania niektórych rodzajów dope³nienia bli¿szego.

Zapo¿yczenia trackie

Zapo¿yczeniem trackim w s³owiañskim ma byæ *tyky ‘dynia, tykwa’.

Zapo¿yczenia greckie

Znane s± jedynie nieliczne bezpo¶rednie zapo¿yczenia greckie w dawnym s³owiañskim:

Zapo¿yczenia celtyckie

Dyskutuje siê istnienie po¿yczek celtyckich:

W starszych ¼ród³ach dyskutowano równie¿ celtyckie pochodzenie rzekomego s³owiañskiego terminu vladyka ‘biskup prawos³awny’, zestawiaj±c go z wal. gwlad ‘kraj’, gwledydd ‘kraje’, gwledig ‘wiejski’, ir. i szk. Guladh, Uladh, Guladach, Uladach (okre¶lenia cz³onków rz±dz±cej warstwy spo³eczeñstwa). Zestawienie takie nie wytrzymuje jednak krytyki. Po pierwsze, pierwotn± form± s³owiañsk± by³o *valdū > *voldy, rozszerzone pó¼niej przyrostkiem -ka, a cytowana forma vladyka nie jest ogólnos³owiañska, ale pochodzi z jêzyka scs. Po drugie, forma ta raczej nie zosta³a zapo¿yczona, ale jest jednym z wielu derywatów utworzonych od odziedziczonego rdzenia *walədh-, za¶wiadczonego te¿ w innych jêzykach IE. Po trzecie wreszcie, przytaczane w tym kontek¶cie formy celtyckie nie s± spokrewnione; odpowiednikiem wal. gwlad i in. jest bowiem ir. flaith ‘ksi±¿ê’; oba te wyrazy, podobnie jak galijskie vlatos, wywodzi siê od protoceltyckich *wlatos, *wlatis. Formy goidelskie (Guladh itd.) wygl±daj± raczej na zapo¿yczenia z jêzyków brytoñskich.

Zapo¿yczenia uralskie

Istniej± pogl±dy, ¿e w jêzyku pras³owiañskim sporo jest po¿yczek ugrofiñskich:

Szereg z tych wyrazów mog³a w rzeczywisto¶ci wêdrowaæ w przeciwn± stronê, od s³owiañskiego do jêzyków ugrofiñskich. Wspólnym ¼ród³em zapo¿yczeñ mog³y byæ te¿ jêzyki turkijskie. Vasmer uwa¿a, ¿e zapo¿yczenia ugrofiñskie istniej± tylko w rosyjskim i s± stosunkowo pó¼ne. Podobnie w fiñskim znaleziono jedynie wyrazy praruskie, a nie pras³owiañskie.

Zapo¿yczenia a³tajskie

Pierwsze kontakty s³owiañsko-turkijskie mog³y mieæ miejsce jeszcze przed okresem s³owiañskiej ekspansji w VI wieku n.e. i byæ mo¿e siêgaj± czasów najazdu Hunów (koniec wieku IV). Badania nad pozosta³o¶ciami jêzyka huñskiego sugeruj± jego przynale¿no¶æ do bu³garskiej grupy jêzyków turkijskich. Dzi¶ jedynym przedstawicielem tej grupy jest jêzyk czuwaski, u¿ywany nad ¶rodkow± Wo³g±. W¶ród wyrazów s³owiañskich, których ¼ród³a przetrwa³y do dzi¶ w czuwaskim, wymienia siê:

Starymi zapo¿yczeniami z jêzyków a³tajskich (g³. turkijskich, z ró¿nych okresów) s± (lub mog± byæ) tak¿e:

Uwaga: o zwi±zkach genetycznych s³owiañskiego z innymi jêzykami mowa w odrêbnym artykule. Bibliografiê podano równie¿ w innym miejscu.