Gramatyka języka polskiego

Część dziesiąta

Część poprzedniaPowrót do pierwszej strony

Słowotwórstwo, cz. 1

Język polski, w przeciwieństwie do angielskiego, dysponuje bogatym zestawem środków słowotwórczych. Niestety, jak zwykle w polskim bywa, niewiele daje się tu zauważyć regularności, niektórzy utrzymują wręcz, że regularnych zjawisk słowotwórczych nie ma w ogóle i tym różnią się one od tzw. zjawisk gramatycznych (de facto fleksyjnych). Istotnie, regularność pewnych zjawisk słowotwórczych bywa argumentem za przeniesieniem ich do kategorii fleksji. Właśnie dlatego formy rzeczowników odsłownych na -nie, -cie wymienia się w paradygmacie czasowników. Dana funkcja słowotwórcza może być jednak na ogół wyrażana przy pomocy różnych formantów i tylko uzus (zwyczaj językowy) decyduje, który formant jest możliwy w danym przypadku. Co gorsze, dany formant może także mieć (i w języku polskim bardzo często ma) wiele różnych funkcji (strukturalnych, znaczeniowych i ekspresywnych) w zależności od wyrazu, w którym występuje. To wszystko znajduje odbicie w słowniku, a nie w podręczniku gramatyki. Słowotwórstwo polskie (w przeciwieństwie np. do wysoce regularnego słowotwórstwa esperanckiego) dostarcza więc raczej opisu budowy istniejących wyrazów niż wskazówek, jak samodzielnie tworzyć nowe wyrazy. Być może nieregularność słowotwórcza polszczyzny (i wielu innych języków naturalnych) jest przyczyną faktu, że opanowanie języka obcego zabiera często studentom tak wiele czasu.

W wyrazie ktoś łatwo wydzielić podstawę słowotwórczą kto i formant słowotwórczy . Podobnie prosty przykład to stryjek: stryj + -ek. Nie zawsze rozgraniczenie jest jednak tak proste i nie zawsze podstawa słowotwórcza jest tożsama z wyrazem podstawowym, od którego utworzono wyraz analizowany.

Wyraz krzywica został utworzony od przymiotnika krzywy i aby otrzymać podstawę słowotwórczą (krzyw-) należy odrzucić końcówkę fleksyjną -y. Mamy tu więc podstawę krzyw-, ale wyraz podstawowy krzywy. Wyraz biorca pochodzi niewątpliwie od czasownika brać, a podstawę słowotwórczą widać w czasie teraźniejszym: biorę (zachodzi tu więc zmiana morfologiczna w porównaniu z formą słownikową brać). Z kolei w wyrazie cukrzyca występują zmiany morfologiczne i fonetyczne. Wyraz podstawowy cukier występuje tu w postaci morfologicznej cukr-, która przed formantem -ica ulega zmianie fonetycznej (cukrz-). Zmienia się też sam formant: zamiast -ica występuje tu postać -yca, zgodnie z zasadami polskiej morfonologii.

Ortografia zaciera czasem budowę słowotwórczą wyrazu, dlatego w takich przypadkach lepiej użyć zapisu pseudofonetycznego dla lepszego uwidocznienia morfemów, np. oswoić [oswojić] : swój. Można też stosować zapis w postaci o-swoj-i-ć (oswoić). Innym źródłem kłopotów bywa zlewanie się formantów. W wyrazie kożuszek możemy wyodrębnić podstawę kożuch i formant -ek, powodujący zmianę fonetyczną podstawy (kożusz-). Ale już w wyrazie kwiatuszek zmuszeni jesteśmy wyodrębnić podstawę kwiat i formant -uszek, gdyż nie istnieje wyraz *kwiatuch. Podobnie ciemnica rozłożymy na ciemn- (ciemny) + -ica, ale już w mównica, kierownica zmuszeni jesteśmy oddzielić formanty złożone -nica, -ownica (bo mów-ić, kier-ować : kier-uje). Wyraz kierownica można by także rozłożyć na kierow-nica, problem jednak w tym, że element -ow- w kierować nie jest właściwie formantem słowotwórczym, lecz stanowi część formantu -owa- (oczywiście historycznie rzecz biorąc, mamy tu zrost dwóch formantów -ow- + -a-). Ponadto w wyrazach pochodnych od czasowników na -ować często występują formanty z elementem -ow- (np. kierować : kierowca), ale niekiedy tak nie jest: zastępować : zastępca, organizować : organizacja, wojować : wojaczka, drukować : drukarka. Dlatego praktyczniej jest mówić o formantach rozszerzonych -owca, -ownica, podobnie np. -adło, -idło obok -dło (por. kow-adło od ku-ć : kow-ać, maź-idło od maz-ać, my-dło od my-ć).

Bywa i tak, że podstawa słowotwórcza daje się wyodrębnić tylko teoretycznie, gdyż nie istnieje ona jako wyraz języka polskiego. W prostszych przypadkach można ją mimo to związać z innymi wyrazami i ustalić jej znaczenie. Na przykład w wyrazach Duńczyk, duński łatwo znaleźć formanty -czyk i -ski (por. Chińczyk, Japończyk, chiński, japoński). Podstawa duń-, do której dodano te formanty, nie jest jednak osobnym wyrazem, choć jej związek z Danią jest dla Polaków oczywisty. Nie ma problemu z wskazaniem wyrazu podstawowego dla Chińczyk, chiński (podstawa chin- w wyrazie Chiny), ale już jest problem z wyrazem Japończyk, gdyż Japonia, fonetycznie [japońja], jest także derywatem od teoretycznej podstawy japon-. Jeszcze większe problemy stwarza np. malina. Podobnie zbudowane kalina, jeżyna, jarzębina każą na mocy analogii wyodrębnić i tu formant -ina, problem jednak w tym, że podstawa mal- nie tylko nie istnieje, ale nawet nie sposób odgadnąć jej znaczenia. Dopiero badania etymologiczne pozwalają zrównać tę nieistniejącą podstawę z indoeuropejskimi określeniami owoców (łac. malus ‘jabłko’).

Mamy wreszcie sytuacje, gdy dany wyraz tworzony jest od innego wyrazu, ale zubożonego o określony element lub formant. Na przykład zdrobnienie Grześ pochodzi niewątpliwie od Grzegorz, choć w wyrazie podstawowym nie da się wyodrębnić podstawy Grze- i formantu *-gorz.

Ciekawy i trudny w analizie przypadek stanowią pary w rodzaju władca : władczyni. Jedna z możliwości to wyodrębnienie tu pary sufiksów -ca i -czyni. Historycznie sufiks -czyni pochodzi od -ca + -ini, ale zmiany fonetyczne zatarły ślady jego złożonej budowy. Poza tym dwa fakty przemawiają za traktowaniem sufiksu -czyni jako całości. Po pierwsze, sam -ini jest sufiksem wyjątkowym (mistrz : mistrzyni). Po drugie istnieje więcej sufiksów w rozszerzonej formie zawierającej -cz-, np. -czyk (por. Chińczyk) obok -ik (por. Anglik). Jeżeli jednak uznamy -czyni za niepodzielny formant, a odpowiednie wyrazy na -ca za wyrazy podstawowe (a więc że np. biorczyni pochodzi od biorca), wówczas aby utworzyć nowy wyraz należy od wyrazu podstawowego oderwać określony formant i zastąpić go innym. W podobny sposób można otrzymać gospodyni od gospodarz (odrywając -arz i dodając -yni). W analizie tego typu przypadków wyraz podstawowy jest określony przez znaczenie (gospodyni to jakby ‘gospodarz rodzaju żeńskiego’).

Istnieje szereg procesów, dzięki którym możliwe jest tworzenie nowych wyrazów (zob. też wyżej):

  1. Afiksacja (derywacja dodatnia), czyli dodawanie formantów słowotwórczych do podstawy słowotwórczej: prefiksów (przedrostków), sufiksów (przyrostków), postfiksów, infiksów (wrostków) i cyrkumfiksów, np. robić : zrobić, biegacz : biegać, ktoś : kto, siadam : siądę [śondę], upowszechnić : powszechny.
  2. Derywacja wsteczna (bezafiksalna) i pochodne. Niekiedy odróżnia się tutaj:
  3. Połączenie derywacji wstecznej i afiksacji, np. brach : brat, Grześ : Grzegorz.
  4. Kompozycja, czyli łączenie rdzeni w jedną całość, zwaną wyrazem złożonym (por. tutaj). Wśród wyrazów złożonych wyróżnia się:

Szczególną formą afiksacji jest tworzenie skrótowców. Są to szczególnego rodzaju wyrazy, które w języku pisanym przybierają formę symboli utworzonych od pierwszych liter lub sylab terminu wielowyrazowego (często polskiego, ale czasami obcego). Odczytywane są w rozmaity sposób:

W języku polskim możliwa jest wielokrotna afiksacja, np. wychowawczyni : wychowawca : wychować : chować. Nowe wyrazy mogą powstawać także ze złożeń (listopadowy : listopad), zrostów (wielkanocny : wielkanoc), zestawień (staromiejski : Stare Miasto) i wyrażeń przyimkowych (poddasze : pod dachem, międzynarodowy : między narodami, bezludzie : bez ludzi).

Za podstawę słowotwórczą mogą również służyć skrótowce, np. bhp (bezpieczeństwo i higiena pracy) – behapowiec, PAN (Polska Akademia Nauk) – panowski (PAN-owski). Mogą one podlegać swoistej konwersji polegającej na zmianie znaczenia i zmianie pisowni, ale nie wymowy (czasem jednak zmienia się miejsce akcentu na typowe dla języka polskiego). Na przykład PKS [peka’es] to nazwa instytucji zajmującej się przewozami, m.in. pasażerskimi. Natomiast pekaes [peka’es] to autobus należący do tej instytucji. Czasem tego typu konwersja polega na konkretyzacji znaczenia. Np. skrót rkm oznacza ręczny karabin maszynowy, natomiast erkaem to konkretny karabin. Podobnie PGR to instytucja, a pegeer – konkretne gospodarstwo rolne.

W słowotwórstwie polskim morfemy podlegają licznym zmianom fonetycznym, o wiele większym niż we fleksji, mogą też wystąpić w różnych postaciach nieuwarunkowanych sąsiedztwem fonetycznym, np. biorę : bierz : brać : bierny : wyborny : wybór. Często zaciera to budowę słowotwórczą wyrazu (nie od razu widać, że opona, opinać, opiąć są oparte na tym samym rdzeniu), prowadząc nawet do zupełnego zaniku rdzenia (jak w formie weź opartej na rdzeniu -(j)m- : -(j)ą-, por. wziąć, wezmę, podć, podejmę). Z punktu widzenia współczesnego języka wyrazy człon, kolano, kołek, czoło nie są ze sobą powiązane, ale analizowane na tle historycznym okazują się być oparte są na tym samym wielopostaciowym rdzeniu czło- : czoł- : kol- : koł- ‘coś wypukłego’. Wyraz obuwie kojarzy się (błędnie) z butami lub wydaje się złożony z prefiksu o- i rdzenia -buw-. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że pisownia w tym wyrazie jest historycznie niewłaściwa, przed dwustu laty pisano obówie. W rzeczywistości mamy tu prefiks ob- i rdzeń -ów- : -u-, obecny także w rzadko dziś używanych wyrazach obuć, zzuć, wyzuć. Trudno czasem także wyodrębnić rdzeń i formant słowotwórczy, np. dar niezbyt jasno rozkłada się na rdzeń da- i nietypowy sufiks -r, zaś w wyrazach prorok, prowadzić występuje wyjątkowy w polszczyźnie prefiks pro-. Czasem mimo przejrzystej budowy słowotwórczej rdzeń zmienia znaczenie, np. miednica to kiedyś naczynie z miedzi, dziś wyraz ten uległ leksykalizacji, tzn. nie ma związku znaczeniowego z wyrazem podstawowym miedź.

Sposoby tworzenia nowych wyrazów zostaną tu przedstawione w ujęciu funkcjonalnym, według części mowy, które powstają, z uwzględnieniem najczęstszych, produktywnych typów. Znacznie dokładniejszy przegląd zagadnień związanych z polskim słowotwórstwem, w tym lista poszczególnych formantów słowotwórczych, znajduje się na osobnej stronie.


Ciąg dalszy


Strona głównaGramatyka polska

2008-02-21