Podstawy etymologii

Część poprzedniaPowrót do pierwszej strony


Już w starożytności zdawano sobie przynajmniej częściowo sprawę z tego, że język nie jest tworem niezmiennym, lecz podlega ciągłej ewolucji. Badanie szczegółów tego procesu wydaje się być zajęciem dokonywanym tylko dla zaspokojenia ludzkiej ciekawości. Niemniej jednak Rzymianie, mimo iż kultywowali głównie to, co praktyczne, zainteresowali się ewolucją własnego języka i sformułowali regułę dotyczącą rozwoju fonetycznego głoszącą, że długa samogłoska skraca się przed inną samogłoską.

Zadaniem wszelkiej nauki, w tym etymologii, jest wyjaśnianie rzeczy trudnych. Powinna ona formułować hipotezy i teorie, pozwalające lepiej zrozumieć badany fragment otaczającej rzeczywistości oraz przewidywać kształt i przebieg innych, nieznanych dotąd zjawisk. Postulat ten nakłada na etymologię pewne istotne ograniczenia: proponowane przez nią drogi rozwoju wyrazów nie mogą być oparte na intuicji czy pomysłowości badacza, również stwierdzenia typu „większość etymologów tak uważa” lub „znany etymolog X tak uważa” nie mogą być przytaczane w charakterze argumentów na poparcie wygłaszanych tez.

Przez długie wieki nie przypuszczano, że w zmianach zachodzących podczas ewolucji języka można dostrzec jakiekolwiek prawidłowości. Dociekania etymologiczne uzyskały charakter naukowy w momencie odkrycia powtarzalności badanych przez etymologię zjawisk i sformułowania reguł, które tymi zjawiskami rządzą. Na początku XIX wieku Duńczyk Rasmus Christian Rask zauważył, że poszczególne głoski ewoluują podobnie w różnych wyrazach i w związku z tym sformułował reguły germańskiej przesuwki spółgłoskowej. Niemiec Jacob Ludwig Carl Grimm (może bardziej znany jako współtwórca zbioru baśni) zapożyczył ideę Raska (popełniając właściwie plagiat) i rozpropagował ją do tego stopnia, że jest dziś znana jako tzw. „prawo Grimma”.

  tenues mediae aspiratae
grecki p t k b d g ph th kh
łaciński p t k b d g f, b f, d h
polski p t k b d g b d g
gocki f þ h p t k b d g
niemiecki b d g pf z ch p t k

Reguła Raska, gdyż takie określenie powinno nosić rzekome „prawo Grimma”, polega na stwierdzeniu odpowiedniości fonetycznych przedstawionych powyżej. Z uwagi na problematykę poruszaną na niniejszej witrynie, w tabeli uwzględniono język polski. Konsonantyzm angielski najbardziej przypomina gocki, przy czym goc. þ odpowiada angielskiemu th.

Wartość naukowa reguły Raska polega na tym, że:

Np. znając jedynie angielski wyraz to możemy przypuszczać, że jego polski, łaciński i grecki odpowiednik będzie zawierał d, niemiecki zaś – z. Okazuje się, że tak jest w istocie: pol. do, niem. zu, starołacińskie i greckie en-do. Nie zdziwi nas już także teraz, jeśli się okaże, że z kolei angielskiemu do ‘robić’ odpowiada niemieckie tun, łacińskie facio ‘robię’ i greckie ti-the:mi ‘kładę, buduję’. Wiedząc, że polskie (dzi) odpowiada ogólnosłowiańskiemu d (co wynika z reguł fonetycznego rozwoju polszczyzny), słusznie zaliczymy do tej samej grupy dzieję, dziś tylko używane w formie nieosobowej dzieje się (porównaj jednak dzianyrobiony na drutach’, dzieje i nadzienie).



Ciąg dalszy


Strona głównaGramatyka polska

2008-02-21