Język lembe

Na planecie, nazwanej później Gają, odkryto pozostałości zamieszkujących ją niegdyś cywilizacji. Na podstawie badań izotopowych ustalono, że około 12 tysięcy lat temu, z dotąd niejasnych przyczyn, doszło wówczas do potężnej ogólnoplanetarnej katastrofy, w której wyniku uległo zniszczeniu życie na planecie, z wyjątkiem form jednokomórkowych. Ślady potwornych zniszczeń, jakie wówczas nastąpiły, zachowały się do dziś.

Na Gai istniały cywilizacje wytworzone przez dziewięć gatunków humanoidalnych istot bliżej niespokrewnionych ze sobą. Niestety, zachowane nieliczne szczątki nie pozwalają na razie na weryfikację tych danych. Nie zachowało się także zbyt wiele wytworów ich kultury materialnej: większość została bowiem zniszczona w czasie katastrofy lub w wyniku upływu czasu. Wiadomo, że cywilizacje Gai posługiwały się pismem. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności w pozostałościach jednego z miast odnaleziono podziemne, odcięte od świata zewnętrznego pomieszczenie, będące czymś w rodzaju biblioteki. Z powodów, które nie do końca rozumiemy, niektóre teksty wygrawerowano w metalu o postaci cienkiej blaszki, która zachowała się do dziś w dobrym stanie.

Deszyfracja tekstu sprawiała na początku spore problemy. Udało się jednak ustalić, że zapisano je wszystkie prawdopodobnie w tym samym języku. Pod względem fonetyki język ten nie różnił się zapewne wiele od języków używanych na Ziemi. Pomimo nieco mylącej ortografii udało się także ustalić, które znaki pisma przedstawiają samogłoski, a które spółgłoski. Szczęśliwie dla badaczy oddzielano od siebie poszczególne wyrazy przy pomocy specjalnego znaku. Umożliwiło to dość szybkie ustalenie, że wyrazy te występowały w rozmaitych formach gramatycznych. Niestety, przy tworzeniu tych form wykorzystywano nie tylko przedrostki i przyrostki, ale także wymiany dźwięków wewnątrz wyrazów. Wskutek tego reguły gramatyki wydawały się badaczom bardzo skomplikowane. Całkowicie nieznana pozostawała wymowa, choć udało się np. wyróżnić kilka klas znaków spółgłoskowych. Na ogół nie rozumiano też znaczenia poszczególnych wyrazów.

Niesamowitym zbiegiem okoliczności trudności te zostały jednak pokonane. Otóż odkryto kompletny, świetnie zachowany leksykon, w którym przy niektórych hasłach umieszczono wizerunki opisywanych przedmiotów. W przeciwieństwie do znanych nam książek leksykon nie posiadał tytułu, nazwano go zatem po prostu Leksykonem. Analiza tego dzieła o nieocenionej wartości poznawczej wciąż trwa, jednak już dziś na podstawie opracowanych danych można sporządzić dość szczegółowy opis języka jego twórców.

Leksykon obejmuje kilkadziesiąt tysięcy haseł. Przy niektórych hasłach podano nie tylko podstawową postać wyrazu, ale także tzw. postać etymologiczną. Okazało się, że dzięki postaci etymologicznej zrozumiałe stały się reguły gramatyki, które poprzednio wydawały się mocno zawikłane. Stosunkowo liczne hasła leksykonu określono jako zapożyczenia z innych języków. Ożywione dyskusje wzbudził fakt, że spora część tych zapożyczeń okazała się podobna do form rekonstruowanych dla pewnych języków używanych tysiące lat temu na Ziemi. Dopatrzono się też podobieństwa między słownictwem języków ziemskich a wieloma wyrazami lembe, które mają podaną etymologię i które autorzy Leksykonu uznali za rodzime.

Zrozumiano także zasady pisowni, nieco nietypowe w pewnych punktach. Dzięki dość licznym ilustracjom zaczęto w końcu także rozumieć znaczenie słów, a dzięki hasłom opisującym poszczególne litery i zamieszczonym schematom udało się ustalić brzmienie poszczególnych dźwięków.

Język twórców Leksykonu nie miał prawdopodobnie nazwy własnej; nazywano go po prostu „językiem”. Powszechnie przyjęto nazywać go lembe, tak bowiem brzmi w nim słowo „język”. W oparciu o opisy w Leksykonie możemy stwierdzić, że pismo lembe ma charakter kwazifonetyczny. Zasadniczo dźwięki języka lembe oddawane są bardzo wiernie, a jedyny istniejący wyjątek nie utrudnia prawidłowej rekonstrukcji fonetycznej. Jak należy sądzić z opisów, człowiek mógłby prawdopodobnie bez trudu porozumiewać się w lembe, gdyż język ten nie zawiera dźwięków niemożliwych do wyartykułowania przez ludzkie organy mowy. Co więcej, dźwięki te występują w językach ziemskich, niektóre powszechnie.

Gramatyka lembe także nie powinna sprawiać większych kłopotów, choć odbiega ona znacznie od modelu znanego w językach indoeuropejskich. Wyrazy w języku lembe składają się z rdzeni i afiksów. Nie istnieje wyraźny podział na rzeczowniki i czasowniki, można natomiast wyróżnić wyrazy pełnoznaczne oraz partykuły. W wyrazach pełnoznacznych występują zawsze rdzenie (werbalno-nominalne), mogą też wystąpić afiksy gramatyczne, które strukturalnie przypominają partykuły. Partykuły, zapisywane w postaci osobnych wyrazów, pełnią rolę zaimków, przyimków, spójników, przysłówków pierwotnych itd.

Najciekawszą właściwością lembe jest fakt, że choć rdzenie wyrazów pełnoznacznych występują w różnych formach, to przynajmniej jedna z tych form musi zawierać jedną z samogłosek a, e, o, zwanych samogłoskami kardynalnymi. Ponadto, jeżeli w danej formie rdzenia występuje więcej samogłosek z tej grupy, wszystkie muszą mieć tę samą barwę. Reguła ta jest bezwyjątkowa.

Fonetyka i fonologia

Samogłoski i sonoranty

Język lembe posiada dość bogaty inwentarz samogłosek. Istnieje bowiem 6 samogłosek krótkich: a, e, o, i, u, ə, 6 samogłosek długich: aa, ee, oo, ii, uu, əə, 8 dyftongów krótkich: ai, ei, oi, əi, au, eu, ou, əu, 6 dyftongów długich: aai, eei, ooi, aau, eeu, oou.

Akcent jest ruchomy i pełni rolę gramatyczną. Może padać wyłącznie na samogłoskę kardynalną. Oznacza się go w transkrypcji znakiem akutu. Samogłoski długie (kardynalne) bywają akcentowane na pierwszej lub drugiej morze. Dyftongi krótkie akcentowane są na pierwszej morze, dyftongi długie – na pierwszej lub drugiej morze. W piśmie zawsze oddawane miejsce akcentu, w dość nietypowy sposób. Istnieją mianowicie odrębne litery dla akcentowanych samogłosek á, é, ó, a oprócz nich jedna litera (kółko) używana bez różnicy dla nieakcentowanych a, e, o, a także dla zapisu nieakcentowanej mory samogłoski długiej. Zgodnie z Leksykonem, litera ta jest jednak wymawiana różnie, ale zawsze tak samo jak akcentowana samogłoska danego wyrazu. Przy ścisłej transliteracji literę tę oddaje się znakiem stopnia (lub literą o w górnej linii pisma). W większości opracowań przyjęto jednak stosować zwykłe symbole liter a, e, o, zgodnie z rzeczywistą wymową w lembe. Samogłoski długie zapisuje się w podobny sposób, zastępując kółko odpowiednią samogłoską, np. ée (akcent na pierwszej morze), (akcent na drugiej morze), ee (samogłoska długa nieakcentowana).

W przeciwieństwie do rdzeni, afiksy i partykuły mogą zawierać dowolne samogłoski, nie tylko kardynalne. Jeżeli jednak afiks zawiera samogłoskę kardynalną, upodobnia się ona do samogłoski rdzenia. W efekcie w języku lembe obowiązuje ścisła harmonia wokaliczna: wszystkie samogłoski wyrazu są takie same, z wyjątkiem i, u oraz sonorantów.

Sylaba

W opisach języka lembe stosuje się schematyczne zapisy, w których używane są następujące umowne oznaczenia: